Niewyjaśnioną przez "Jedynkę" tajemnicą pozostaje: dlaczego MEN nie chce zlikwidować przemocy w szkołach całkowicie?!..
Strony
W SŁOWIE "BLOG" SŁYCHAĆ WYRAŹNIE SZUM LANIA WODY. JEDNAK BEZ WODY NIE BYŁOBY ŻYCIA NA ZIEMI...
Trudno powiedzieć, że...
życie domagało się powstania tej książki. Chyba życie rozwiązłe autora, który problematycznym z niej dochodem pragnąłby uregulować swoje lekkomyślne długi
(Stefan Wiechecki "Znakiem tego")
(Stefan Wiechecki "Znakiem tego")
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analfabetyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analfabetyzm. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 grudnia 2012
sobota, 26 maja 2012
piątek, 9 września 2011
Humor zeszytów w Życiu Warszawy.
"(...) Z tego okresu pochodzi pyszna anegdota, którą usłyszałem przed laty w
Londynie. Otóż pewien dżentelmen był kasjerem i przeżył akcję podziemia
(najprawdopodobniej Narodowych Sił Zbrojnych) na kasy wyścigów. Młodzi
ludzie zastawili personel bronią, a nasz bohater stanął w poprzek kasy
pancernej i rozłożył ręce, dostrzegłszy swego kuzyna. Wówczas miał
miejsce dialog: – Andrzej, i ty z tymi bandytami? A na to Andrzej:
– Wuj się nie wygłupia. Wuj otwiera kasę. Do wybuchu Powstania nie rozmawiali ze sobą.(...)"
To fragment tekstu o warszawskich wyścigach konnych, opublikowanego w dzisiejszym Życiu Warszawy. Wytłuszczenia i zaczerwienienia moje. Autor i korekta niech się czerwienią ze wstydu sami.
– Wuj się nie wygłupia. Wuj otwiera kasę. Do wybuchu Powstania nie rozmawiali ze sobą.(...)"
To fragment tekstu o warszawskich wyścigach konnych, opublikowanego w dzisiejszym Życiu Warszawy. Wytłuszczenia i zaczerwienienia moje. Autor i korekta niech się czerwienią ze wstydu sami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














