W SŁOWIE "BLOG" SŁYCHAĆ WYRAŹNIE SZUM LANIA WODY. JEDNAK BEZ WODY NIE BYŁOBY ŻYCIA NA ZIEMI...

Trudno powiedzieć, że...

życie domagało się powstania tej książki. Chyba życie rozwiązłe autora, który problematycznym z niej dochodem pragnąłby uregulować swoje lekkomyślne długi
(Stefan Wiechecki "Znakiem tego")
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SOK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SOK. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2011

Nieźle jest!

Iwona wróciła pociągiem Kolei Mazowieckich z Radomia o 19.39. W Zalesiu wsiadło dwóch pijanych facetów - z rodzinami - którzy zamiast pokazać bilety konduktorowi, zaczęli go lżyć i grozić mu. Konduktor zadzwonił po wsparcie. Iwona też wykręciła 112 i została szczegółowo wypytana przez policjantkę, który pociąg, który wagon etc. Policjantka słyszała odgłosy awantury i nawet skomentowała: "Nieźle jest!". Przez następne pół godziny nic się jednak nie stało. Żaden SOK, ani policja się nie pojawiła. W pociągu było wielu innych mężczyzn, którzy udawali, że nic się nie dzieje. Iwona zwróciła uwagę awanturującym się facetom, w rewanżu została zbluzgana, co skwitowała pogardliwym śmiechem. Być może to rozładowało nieco sytuację.

Podobną sytuację opisał Tyrmand w "Złym" - rzecz się jednak działa pół wieku temu. No i tym razem awanturnicy nikogo nie wyrzucili z pociągu. Sami wysiedli na Rakowcu. W sumie więc rzeczywiście "Nieźle jest!".Tylko, że za tydzień znów pochleją i pewnie będą wracać jakimś pociągiem, albo autobusem...