W SŁOWIE "BLOG" SŁYCHAĆ WYRAŹNIE SZUM LANIA WODY. JEDNAK BEZ WODY NIE BYŁOBY ŻYCIA NA ZIEMI...

Trudno powiedzieć, że...

życie domagało się powstania tej książki. Chyba życie rozwiązłe autora, który problematycznym z niej dochodem pragnąłby uregulować swoje lekkomyślne długi
(Stefan Wiechecki "Znakiem tego")
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan wojenny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan wojenny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Grzegorz Nawrocki


Z okazji kolejnej rocznicy stanu wojennego, trwa kolejny festiwal jednego zdjęcia skota na tle kina Moskwa.Tymczasem fotografia Chrisa Niedenthala ma siostrę bliźniaczkę. Identyczny niemal kadr utrwalił Grzegorz Nawrocki, dziennikarz i dramaturg.
Do napisania tej notki skłonił mnie jednak inny fakt. Oto, wrzuciwszy do Googla hasło "Grzegorz Nawrocki dziennikarz", otrzymałem całą stronę wyników dotyczących Grzegorza Nawrockiego, laureata tytułu "Hiena Roku 2001" za film telewizyjny "Dramat w trzech aktach". To na pewno nie ten sam Grzegorz, gdyż tamten zmarł w styczniu 1998 roku mając 49 lat.
"Hiena Roku" to - przypomnijmy - specyficzny laur, którym Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich odznacza - a raczej: oznacza - dziennikarzy, wyróżniających się szczególną nierzetelnością i lekceważeniem zasad etyki dziennikarskiej. Grzegorz Nawrocki, którego znałem, był rzetelny, prawy i szlachetny niczym westernowy Indianin, którego zresztą - ze względu na wygląd - mógłby z powodzeniem zagrać. O jego odwadze czy raczej brawurze świadczy choćby ten drobny fakt, iż - w odróżnieniu od Niedenthala, który zrobił swoje zdjęcie z ukrycia klatki schodowej pobliskiego domu - swoją fotę strzelił wprost z chodnika.
Zdjęcie autorstwa Grzegorza Nawrockiego
Niebawem minie czternaście lat od śmierci Grzegorza, autora "Szpanu", "Struktur nadziei", "Polaka z Polakiem" i "Młodej śmierci". Człowieka, który pierwszy opublikował - w swoim podziemnym wydawnictwie "Słowo" - kazania księdza Jerzego Popiełuszki. Już na powierzchni wydał m.in.: "Złego Tyrmanda" Mariusza Urbanka, "Mahatmę Witkaca" Joanny Siedleckiej i jeszcze kilka innych wartościowych książek.
 
Co trzeba zrobić w tym cholernym świecie-internecie, by szukający wiadomości o Nawrockim młody człowiek - bo Grzegorz z powodzeniem mógłby być, niczym Kaczmarski, Bursa czy Stachura, idolem współczesnej młodzieży - nie trafiał wyłącznie na Hienę Roku?... 




http://www.flickr.com/photos/mmarek/927597314/lightbox/
http://blogfm.blox.pl/2006/12/Czas-apokalipsy.html
http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Grzegorz_Nawrocki
http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/177-Pawel-Tomczyk/archives/2591-Jedenasta-rocznica-smierci-Grzegorza-Nawrockiego.html

środa, 13 kwietnia 2011

Eugeniusz Get Stankiewicz nie żyje




Ten obrazek Geta ilustrował w tygodniku itd w 1981 roku cykl tekstów publicystycznych  pod wspólnym hasłem: Potrzeba tożsamości. W zainicjowanej przez Zdzisława Pietrasika debacie zabrali głos m.in. Marek Oramus, Maciej Rybiński i Jerzy Domagała.









Znacznie później - po stanie wojennym - inny naczelny tygodnika dopisał na białym pasku flagi FORUM X i opatrzył tak „zmodernizowanym” znaczkiem teksty pisane z okazji dziesiątego  Zjazdu PZPR.







































Ta ilustracja natomiast pojawiła się na okładce itd tydzień przed stanem wojennym. Tak ja tu - bez  napisu: "Zrób to sam - Do it yourself" na dole. Za swoisty komentarz robiła winieta itd w prawym górnym rogu.  Był to tydzień, w którym wszystkie ówczesny kolorowe tygodniki, wyszły w tonacji czarno-białej. Nie był to znak żałoby - drukarniom w Polsce zabrakło po prostu farb.




Kiedy dziesięć przeszło lat temu zadzwoniłem do Niego, by dla potrzeb stałej rubryki kulinarnej kolorowego Magazynu Rzeczpospolitej wyłudzić jakiś przepis; zaproponował nam słoik... smalcu z Geta! Wytopionego z jego własnego boku - chciał się go pozbyć, bo jak stwierdził, ostatnio za bardzo przytył. Niestety ani ja ani redakcja nie byliśmy w stanie "przełknąć" tej propozycji. ;-).