W SŁOWIE "BLOG" SŁYCHAĆ WYRAŹNIE SZUM LANIA WODY. JEDNAK BEZ WODY NIE BYŁOBY ŻYCIA NA ZIEMI...

Trudno powiedzieć, że...

życie domagało się powstania tej książki. Chyba życie rozwiązłe autora, który problematycznym z niej dochodem pragnąłby uregulować swoje lekkomyślne długi
(Stefan Wiechecki "Znakiem tego")

sobota, 14 lipca 2012

"Krysia" z flaszkami...

Kwiaty posadzone przez Kogoś - celowo używam majuskuły, bo to naprawdę jest Ktoś! - przed tablicą upamiętniającą bohaterstwo i męczeństwo rodziny Mieczysława Wolskiego nie wytrzymały... Nie tyle upałów, co "życia towarzyskiego" i ludzkiego wandalizmu.
Tak było 23 czerwca

Cisną się pod klawisze wzniosłe sentencje o narodach co to nie szanują własnej historii, o deptaniu po grobach etc., ale refleksja na dziś będzie bardziej prozaiczna. Do picia dobre jest każde miejsce... Miejsce pamięci też!

PS. Uprzątnąłem - Pojemnik na śmieci stoi vis a vis pod ścianą Ośrodka Kultury Ochoty.
A tak dzisiaj!...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz